Posted by: onajakja on: październik 23, 2008
Według artykułu na internetowej wersji “Dziennika” amerykańscy naukowcy z niejakimi sukcesami pracują nad enzymem, który pozwoli usuwać z mózgu złe wspomnienia. Przyszło mi żyć w czasach, kiedy science fiction staje się rzeczywistością.
W linkowanym przeze mnie tekście mowa o tym, że taka możliwość to błogosławieństwo dla żołnierzy, którzy nie mogą poradzić sobie z wojennymi przeżyciami, ofiar wypadków oraz… osób, które po prostu chcą zapomnieć o nieudanych związkach. Stąd moje pierwsze skojarzenie z “Zakochanym bez pamięci“, a nie np. z “Pamięcią absolutną” czy “Zapłatą“. (Trochę się wstydzę tego pierwszego skojarzenia, bo jestem wielbicielką twórczości P.K. Dicka. Ale tylko trochę, jako że należę do tych, którzy uważają wszystkie powstałe adaptacje książek Dicka za tak się mające do oryginałów, jak Jolanta Kwaśniewska do księżnej Diany).
Zatrzymajmy się jednak na chwilę przy ckliwych historiach miłosnych i ich zapominaniu… Jeśli naukowcom uda się dopracować działanie tego enzymu, to – jak przypuszczam – będzie można ściśle określić, jakie wspomnienia mają wyparować. O ile dobrze pamiętam, bohaterowie “Zakochanego bez pamięci” zdecydowali się zapomnieć się całkowicie. Od pierwszego spojrzenia do ostatniej awantury. To niegłupie, bo po co pozostawiać sobie pamięć cudownych chwil, jeśli zakładamy, że nie chcemy mieć nic wspólnego z człowiekiem, z którym ich doświadczyliśmy.
A ja sobie właśnie pomyślałam, że dzięki takiemu wynalazkowi można będzie ratować związki. Na przykład wymazać wspomnienie o zdradzie jednocześnie z umysłu niewiernego i robionego w konia. Nowy start, jeśli tylko ludzie się kochają i chcą dać sobie jeszcze jedną szansę.
Z drugiej strony, czy możliwość wyeliminowania złych doświadczeń, nie będzie oznaczała, że przestaniemy się uczyć na błędach? Jak nie pchać się w ogień, jeśli nie pamiętamy bólu poparzenia?
A jak zaczną pracować nad enzymem, który będzie powodował niechęć do zdradzania, to robi się z tego niebezpieczna pętla.
październik 23, 2008 @ 10:28 pm
Absofuckinglutely. Ostatni akapit mówi o wszystkim.
Jak zapomni o zdradzie, to popełni ją jeszcze raz.